Dobrze skalkulowana cena to gwarancja sprzedaży
Dobrze skalkulowana cena to gwarancja sprzedaży |
Dużo mówi się i pisze o wpływie obostrzeń w przyznawaniu kredytów na sytuację na rynku mieszkaniowym. Wszystkie te dyskusje prowadzone są z punktu widzenia strony zainteresowanej zakupem nieruchomości. Równie ciekawym tematem jest pytanie, jak w obecnych warunkach rynkowych sprzedać mieszkanie.
W ciągu zaledwie kilkunastu miesięcy sytuacja zmieniła się diametralnie. Dziś bardziej niż kupujący (ci w końcu gdzieś uzyskają upragniony kredyt) są zafrasowani wszyscy czekający na upragnionego klienta, który zdecyduje się na zakup ich mieszkania. Czas oczekiwania na sprzedaż wydłuża się niemal z kwartału na kwartał i wszystko wskazuje na to, że w ciągu kilku następnych miesięcy niewiele się to zmieni.
Wiele osób żyje nostalgią ubiegłych lat próbując uzyskać kwoty, które są obecnie niemożliwe do osiągnięcia – ceny nieadekwatne do standardu i zupełnie nietrafione mając na względzie obecną sytuację. Kluczem do sukcesu jest dobra wycena mieszkania przeznaczonego do sprzedaży. Dążąc do szybkiej transakcji nie można proponować ceny, która jest wyłącznie odzwierciedleniem pozycji roszczeniowej nabywcy. Wyznaczając cenę nie warto sugerować się ani cenami z portali ogłoszeniowych (zazwyczaj znacznie zawyżone), ani relacjami osób, którym udało się w ostatnim czasie sprzedać podobne lokum (Polacy lubią fantazjować). Kierujmy się m.in. tabelami transakcji dostępnymi w prasie, ale przed wszystkim zdrowym rozsądkiem. Trudno oczekiwać transakcji, jeśli cena w budynku z wielkiej płyty jest wyższa niż prowadzona obok inwestycja na rynku pierwotnym. Tak się niestety czasem zdarza. Wszystkim tym, którzy bezskutecznie próbują sprzedać mieszkanie pozostaje życzyć cierpliwości. Być może warto pomyśleć o przeczekaniu obecnej sytuacji i wystawienie oferty na rynek najmu? Mariusz Kania, Prezes Zarządu Metrohouse S.A. |
| 2008-11-21 14:47:16 |