Krasicki, Podróż Fragment 20
Krasicki, Podróż |
Pitagoras i Tales, i Platon, i inni, Za których wielkim zdaniem poszli ludzie gminni, Niżeli swej nauki cuda rozpostarli, W kraju się właściwego cieśni nie zawarli, Lecz chcąc ludzi oświecić w błędach, w których trwali, Do innych się, najdalszych, w pielgrzymstwo udali. Tam, czerpając u źródła, w wiadomość bogaci, Z niezmiernym nauk trzosem wrócili do braci. Pitagoras powiedział: Nie trzeba jeść bobu. A niekontent z greckiego rządzenia sposobu, Nową rzeczpospolitą mądry Plato sklecił, I tak dowodnie onej pożytek zalecił, Iż się dotąd na jawie jeszcze nie skleciła. Woda, według Talesa, wszystko sporządziła. Wzmogli się niewiadomi wynalazki tymi, A szczęśliwi zostali jeszcze szczęśliwszymi. Nie mogę ja tak wielkiej oprzeć się powadze, Jednak się zbyt daleko zapędzać nie radzę. Ostatnia to po rozum za granice jeździć; Jeśli on się pod własnym dachem nie chciał gnieździć, Darmo go indziej szukać. Mimo górne wzory, Wzory sławne Talesa albo Pitagory, Wzory zbyt uwielbione przez swoje wzniesienia, Trzymajmy się po prostu skutków doświadczenia. Dobry rozum, ale źle rozumem przesadzać; Czuje to świat, ja światu nie będę doradzać, Ale gdybym był takim, iżbym mógł dać radę, Rzekłbym: Świecie, miej baczność na każdą przyjadę, Nie wierz łbom zagorzałym, które robią księgi, Ani książek działaczom; ich umysł nietęgi Zabawnie bałamucąc nabawił cię nędzą. Nieszczęśliwe się chwile w światłym wieku pędzą, I pisarz, i czytelnik za naukę płacą. Dobrze im tak — a kiedy zwodziciele tracą, Rozsądny, co się ustrzegł takiego pogromu, Niech się strzeże podejścia i zasklepi w domu. Ale w nim raz wraz siedzieć rzecz jest niepodobna. Choćby rzecz najwdzięczniejsza, ciągła a osobna, Sprawi sytość, a tej jest skutkiem unudzenie. Zarzut nowy — więc innych okolic zwiedzenie, A z nim odmiana rzeczy lekarstwem nudności. Nie nudzi się, kto kontent, lecz tej szczęśliwości Rozum tylko i cnota są sprawicielami; Z tymi, choćby wśród stepów, nie będziemy sami. Cóż dopiero, gdy dzieci i poczciwa żona, I uprzejmość sąsiedzka, prawa, doświadczona, Słodycz losu poddanych, któryśmy sprawili, I myśl lat przeszłych, cośmy poczciwie przebyli: Piękne to towarzystwo i nigdy nie znudzi. Swoich znając, po co nam nowych szukać ludzi? Miłe to przeświadczenie do tego nas wiedzie, Iż dobrze w domu siedzieć. — Kto nie chce, niech jedzie!. |
| 2008-11-26 10:01:55 |