barcelona

Maeterlinck, Ślepcy

Nie mówi już nic prawie. Nie wiem, co się stało. Chciał koniecznie wyjść dzisiaj. Mówił, że chce po raz ostatni zobaczyć wyspę w blaskach słonecznych przed nadejściem zimy. Zdaje się, że zima będzie bardzo długa i bardzo mroczna, i że lody nadchodzą już z północy. Był także bardzo niespokojny; powiadają, że wskutek wielkich burz w dniach ostatnich rzeka wezbrała
tłumacz rosyjski i że wszystkie tamy są zachwiane. Mówił także, iż morze go przestrasza; zdaje się, że burzy się ono bez powodu i że urwiste brzegi wyspy nie są już dość wysokie.
Chciał zobaczyć, lecz nie powiedział nam, co widział. — Teraz poszedł, myślę, poszukać chleba i wody dla wariatki. Powiedział, że będzie musiał iść bardzo daleko. Trzeba czekać. MŁODA ŚLEPA Wziął mnie za ręce odchodząc; ręce jego drżały, jakby się bał czego. Potem uściskał mnie. PIERWSZY ŚLEPY OD URODZENIA Och! Och! MŁODA ŚLEPA
Spytałam go, co się stało. Powiedział mi, że nie wie, co się stanie. Powiedział mi, że rządy starców skończą się może. PIERWSZY ŚLEPY OD URODZENIA Co chciał przez to powiedzieć? MŁODA ŚLEPA
Nie zrozumiałam go. Powiedział mi, że pójdzie w stronę wielkiej latarni morskiej. PIERWSZY ŚLEPY OD URODZENIA
Czy tu jest latarnia morska? MŁODA ŚLEPA Jest na północy wyspy. Myślę, że nie jesteśmy od niej bardzo daleko.
Maeterlinck, Ślepcy tłumacz rosyjski fragment 80

2008-11-16 10:07:11